Fundacja Pamiętamy

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:482. Error 9: Invalid character
Start

Email Drukuj PDF
Spis treści
Teledysk, teksty utworów i ich historia
Czerwona zaraza
Piosenka ludzi bez domu
Myśmy rebelianci
Marsz oddziału ?Zapory?
Trudny czas
Wicher od Turbacza
Wiernie iść
Przełamać los
Patrol
Bij bolszewika
Las Makoszki
Szesnastka
Niech się pani pomodli
Wilki
Wszystkie strony

Wilki (Zbigniew Herbert)

Ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
pozostał po nich w kopnym śniegu
żółtawy mocz i ten ślad wilczy
szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
trafiła serce mściwa rozpacz
pili samogon, jedli nędzę
tak się starali losom sprostać
już nie zostanie agronomem
?Ciemny?, a ?Świt? - księgowym
?Marusia? - matką, ?Grom? - poetą
posiwia śnieg ich młode głowy
nie opłakała ich Elektra
nie pogrzebała Antygona
i będą tak przez całą wieczność
w głębokim śniegu wiecznie konać
przegrali dom swój w białym borze
kędy zawiewa sypki śnieg
nie nam żałować ? gryzipiórkom -
i gładzić ich zmierzwioną sierść
ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
został na zawsze w dobrym śniegu
żółtawy mocz i ten trop wilczy

Wiersz Zbigniewa Herberta ?Wilki? pochodzi z wydanego w 1992 r. zbioru ?Rovigo?. Herbert, jako jeden z nielicznych polskich intelektualistów, troszczył się o krew przelaną w walce z komunistami, w obronie wolności przez ?ostatnich leśnych? - ?Żołnierzy Wyklętych?. Wielokrotnie podkreślał, że ci, którzy tak dzielnie zmierzyli się z losem, którzy, w czasach, w których żyć im przyszło, zachowali się mężnie, dali świadectwo - podpisane własną krwią - przywiązania do wolności, zasługują na dobrą pamięć i szacunek. Mówił, za swoim mistrzem, prof. Henrykiem Elzenbergiem, w jednym z wywiadów: ?Wydaje mi się, że podejmuje się walkę nie dla wygranej, bo to by było zbyt łatwe, i nie dla samej walki, ale w obronie wartości, dla których warto żyć i za które można umrzeć [...]. Musi być element walki i musi być założona w tej walce także przegrana, ale w imię wartości, które będą dalej żyły?. Jak wspaniale ta wypowiedź Poety współbrzmi z tekstem kpt. ?Uskoka? [Uskok - współautor Lasu Makoszki, zginął 21 V 1949 r. - przyp. aut.], który w lecie 1947 r., w kilka dni po samobójczej śmierci kilku jego podkomendnych, którzy, w obliczu osaczenia przez siły komunistyczne, nie mając szans na przebicie się z okrążenia i nie chcąc wpaść w ręce wroga, wybrali śmierć z własnej ręki, zapisał w swoim pamiętniku: ?Życie poświęcić warto jest tylko dla jednej idei, idei wolności. Jeśli walczymy i ponosimy ofiary, to dlatego, że chcemy właśnie żyć, ale żyć jako ludzie wolni, w wolnej Ojczyźnie?.
Herbert mówił również: ?Czułem i do dziś czuję szacunek do tych, którzy pozostali do końca wierni przysiędze, w lasach, bez nadziei. [...] Jeżeli jednak ktoś rzeczywiście walczył o tę niepodległość [Polski - przyp. aut.] - to była Armia Krajowa przez długich pięć lat, której wysiłek określono wraz z Powstaniem Warszawskim - jako daremny i politycznie niesłuszny. A także polskie oddziały walczące w lasach już po ?wyzwoleniu?. A jeszcze ci, co ginęli w lochach i kazamatach bezpieki?.
W wierszu ?Trzy wiersze z pamięci?, ze zbioru ?Struna światła?, zmarły w 1998 r. Poeta napisał: ?[...] nie dajmy zginąć poległym [...]?. Amen.